Case Study sesji reklamowej dla OHP

Jak zaplanowaliśmy i zrealizowaliśmy sesję zdjęciową dla ogólnopolskiej instytucji Ochotniczych Hufców Pracy. Strategia, produkcja, selekcja, guidebook i szablony w Figmie.

2 dni sesji zdjęciowej

Własne zdjęcia zamiast stocków i AI. Dlaczego OHP postawiło na autentyczny materiał?

W komunikacji marki łatwo skupić się na logo, kolorach i haśle. To ważne elementy, ale w codziennej pracy często przegrywają z czymś bardziej widocznym: zdjęciami.
Jeśli marka używa przypadkowych fotografii ze stocka, odbiorca szybko to czuje. Widzi neutralne twarze, anonimowe sale, sytuacje bez kontekstu. Taki materiał pasuje do wielu firm naraz, więc nie buduje rozpoznawalności żadnej z nich.
W przypadku Ochotniczych Hufców Pracy wyzwanie było większe niż przygotowanie ładnych zdjęć. OHP to organizacja obecna w całej Polsce, działająca z młodzieżą, lokalnymi zespołami, pracodawcami i instytucjami. Komunikacja musiała pokazać prawdziwych ludzi, realne miejsca i atmosferę pracy, której nie da się kupić w banku zdjęć.
Naszym zadaniem było stworzenie materiału fotograficznego, który będzie można wykorzystywać przez lata: na stronie internetowej, w social mediach, publikacjach, materiałach rekrutacyjnych i komunikacji regionalnej.

Punkt wyjścia ponad 10 lat współpracy z OHP

Z OHP współpracujemy od ponad dziesięciu lat. Taki czas zmienia sposób prowadzenia projektów. Nie zaczyna się od tłumaczenia, czym jest organizacja, dla kogo działa i jak mówi o swojej misji. Te rzeczy mamy już rozpoznane.
Pięć lat wcześniej realizowaliśmy dla OHP pierwszą dużą sesję wizerunkową. Był to ważny moment, bo organizacja otrzymała własny, spójny materiał fotograficzny na taką skalę.
Wtedy postawiliśmy na prostą zasadę: żadnego udawania. Na zdjęciach miała być młodzież związana z organizacją, prawdziwe lokalizacje i sytuacje, które wynikają z codziennego życia OHP. Bez sztucznej scenografii i nadmiernego pozowania.
Ten materiał sprawdził się bardzo dobrze. Był używany przez lata, ale po czasie pojawiła się naturalna potrzeba odświeżenia komunikacji. Organizacja się zmieniała, zmieniały się kanały dystrybucji, a zdjęcia po intensywnym wykorzystaniu zaczęły się wyczerpywać.

Dlaczego druga sesja była potrzebna

Dobra sesja wizerunkowa nie starzeje się od razu. Może pracować długo, pod warunkiem że była zaplanowana z myślą o realnym użyciu. Po kilku latach pojawiają się jednak trzy problemy.

Po pierwsze, materiał zaczyna być zbyt często powtarzany. Te same kadry pojawiają się w kolejnych postach, prezentacjach i grafikach.
Po drugie, zmienia się język wizualny. Inaczej projektuje się dziś komunikację do social mediów niż pięć lat temu. Zmieniają się formaty, tempo odbioru, proporcje grafik i oczekiwania wobec naturalności zdjęć.
Po trzecie, organizacja potrzebuje aktualnych twarzy, miejsc i sytuacji. W przypadku OHP było to szczególnie ważne, bo komunikacja opiera się na relacjach z młodzieżą.
Dlatego druga sesja nie była powtórką poprzedniej. Była nowym etapem: lepiej przygotowanym, bardziej świadomym i mocniej powiązanym z systemem identyfikacji wizualnej.

Strategia przed aparatem

Zanim powstał harmonogram zdjęć, zaczęliśmy od pytań strategicznych.
Do czego zdjęcia będą używane?
Kto będzie je oglądał?
Jakie emocje mają wywoływać?
Jakie obszary działalności OHP musimy pokazać?
Czego brakuje w dotychczasowej komunikacji?

To etap, którego nie warto pomijać. Sesja zdjęciowa bez strategii kończy się często folderem pełnym estetycznych zdjęć, których nikt później nie umie użyć. My chcieliśmy uniknąć takiego scenariusza. Dlatego przed produkcją określiliśmy funkcje materiału. Zdjęcia miały wspierać rekrutację, wzmacniać wiarygodność organizacji, pokazywać codzienną pracę z młodzieżą i ułatwiać komunikację prowadzoną przez jednostki OHP w całej Polsce.

Dwa dni zdjęciowe i kilka lokalizacji

Produkcję zaplanowaliśmy na dwa intensywne dni zdjęciowe. To mało czasu, gdy trzeba pokazać ludzi, relacje, warsztaty, przestrzeń, portrety i sytuacje przydatne później w wielu kanałach.
W takich projektach przygotowanie decyduje o tym, czy plan działa. Potrzebny jest harmonogram, lista scen, zgody, logistyka, osoby odpowiedzialne po stronie klienta i elastyczność, gdy coś zmienia się w trakcie dnia.
Dużą rolę odegrał zespół OHP. Po stronie organizacji trafiliśmy na ludzi, którzy rozumieli sens sesji i potrafili pomóc w jej przeprowadzeniu. Wsparcie lokalnych partnerów, w tym CKZiU i Fabryki Wójcik, pozwoliło zrealizować ujęcia w przestrzeniach, które wyglądały naturalnie i pasowały do opowieści o organizacji.
Na planie pojawili się także przedstawiciele władz OHP. Zależało nam, żeby uniknąć urzędowego tonu i zdjęć kojarzących się z oficjalnym portretem. Potrzebowaliśmy kadrów pokazujących kontakt z młodzieżą, rozmowę, obecność i zaangażowanie. Takie zdjęcia są znacznie bardziej użyteczne w komunikacji niż formalny obraz zza biurka.

Praca z młodzieżą na planie zdjęciowym

Sesja z młodymi ludźmi wymaga innego tempa niż sesja korporacyjna. Nie wystarczy ustawić światła i powiedzieć, gdzie ktoś ma stanąć. Trzeba stworzyć atmosferę, w której uczestnicy nie czują się oceniani.
To było jedno z najważniejszych doświadczeń także przy pierwszej sesji dla OHP. Wtedy świetnie zadziałała współpraca z Komendą Warmińsko-Mazurską OHP. Naturalność uczestników przełożyła się bezpośrednio na jakość zdjęć.
Przy kolejnej sesji wykorzystaliśmy te doświadczenia. Fotograf znał organizację, wiedział, jak pracować z młodzieżą i jak prowadzić plan bez napięcia. Ta relacja miała znaczenie. W fotografii zaufanie widać później w kadrze.

Selekcja zdjęć czyli moment, w którym materiał zaczyna pracować

Po zakończeniu sesji powstało kilka tysięcy zdjęć. Samo ich posiadanie nie jest jeszcze wartością dla marki. Wartością staje się dopiero dobrze wybrany, opisany i uporządkowany materiał.
Selekcję prowadziliśmy etapami.
Najpierw odrzuciliśmy zdjęcia technicznie słabe: nieostre, przypadkowe, źle doświetlone albo niewnoszące nic do opowieści. Potem przeszliśmy do oceny komunikacyjnej.
Sprawdzaliśmy, czy dane zdjęcie mówi coś konkretnego o OHP. Czy pokazuje relację? Czy można użyć go w poście rekrutacyjnym? Czy nadaje się na baner strony? Czy zostawia miejsce na tekst? Czy dobrze zadziała w pionie, poziomie i kwadracie?
To ważne, bo zdjęcie piękne jako pojedynczy kadr nie zawsze jest dobre dla komunikacji. Marka potrzebuje materiału różnorodnego: szerokich planów, detali, portretów, zdjęć grupowych, scen dynamicznych i spokojniejszych ujęć do projektów graficznych.

0 1.

System Komunikacji

OHP działa w całej Polsce, a każda komenda wojewódzka prowadzi własną komunikację. Bez wspólnych zasad łatwo byłoby o chaos: inne fonty, inne kolory, inne komunikaty.

0 2.

Guidebook

Pokazuje, jak wybierać zdjęcia, jak ich nie kadrować, kiedy stosować portret, kiedy scenę grupową, jak łączyć fotografię z tekstem i jak utrzymać jeden charakter komunikacji w różnych województwach.

0 3.

Szablony w Figmie

Przygotowaliśmy gotowe układy do postów, relacji, coverów i materiałów rekrutacyjnych. Każdy szablon został zaprojektowany tak, aby pasował do charakteru sesji zdjęciowej i identyfikacji OHP.

ohp sesja wizerunkowa
Co wynika z tego projektu?

Praca nad sesją reklamową dla OHP pokazała nam po raz kolejny, że dobre zdjęcia dla marki nie powstają przypadkiem. Sam fotograf, nawet bardzo dobry, nie wystarczy. Potrzebna jest decyzja, po co powstaje materiał i jak będzie później używany.

W tym projekcie szczególnie ważne były trzy elementy.
Pierwszy to autentyczność. OHP nie potrzebowało neutralnych zdjęć, które mogłyby pasować do dowolnej organizacji. Potrzebowało własnych obrazów: z prawdziwą młodzieżą, realnymi przestrzeniami i sytuacjami, które pokazują charakter organizacji.
Drugi to przygotowanie. Dwa dni zdjęciowe mogą wystarczyć, ale tylko wtedy, gdy wcześniej wiadomo, jakie ujęcia są potrzebne, gdzie będą realizowane i w jakich kanałach zostaną wykorzystane. Bez tego łatwo wrócić z planu z dużą liczbą zdjęć, ale bez kompletnego materiału do komunikacji.
Trzeci to wdrożenie. Nawet najlepsza sesja może stracić wartość, jeśli zdjęcia trafią do folderu bez zasad użycia. Guidebook i szablony w Figmie pomagają przenieść materiał z poziomu „mamy zdjęcia” na poziom „wiemy, jak z nich korzystać”.

Dla organizacji ogólnopolskiej ma to szczególne znaczenie. Marka nie jest budowana wyłącznie przez centralne kampanie. Tworzą ją także codzienne posty, lokalne ogłoszenia, relacje z wydarzeń, grafiki rekrutacyjne i materiały przygotowywane w regionach.
Jeśli te elementy są spójne, organizacja wygląda profesjonalnie. Jeśli każdy powstaje osobno, marka traci rozpoznawalność

Podsumowanie

Sesja reklamowa dla OHP była projektem fotograficznym, ale jej efekt wykracza poza same zdjęcia. Powstał materiał, który ma wspierać komunikację organizacji przez kolejne lata: w social mediach, rekrutacji, publikacjach, na stronie internetowej i w działaniach regionalnych.
Największą wartością nie była liczba wykonanych kadrów. Było nią połączenie sesji z systemem dalszego wykorzystania zdjęć.
Najpierw określiliśmy, czego potrzebuje marka. Potem zaplanowaliśmy produkcję. Następnie wybraliśmy zdjęcia pod konkretne funkcje komunikacyjne. Na końcu przygotowaliśmy guidebook i szablony w Figmie, żeby materiał mógł być wykorzystywany spójnie w całej Polsce.
To podejście sprawdza się nie tylko w dużych organizacjach. Każda marka, która inwestuje we własną sesję zdjęciową, powinna zadać sobie podobne pytania: gdzie zdjęcia będą używane, kto będzie z nich korzystał, jak długo mają pracować i co zrobić, żeby nie zniknęły w folderze po jednej kampanii.
Dobre zdjęcia nie są dodatkiem do identyfikacji wizualnej. Są jednym z jej najbardziej widocznych elementów. To one pokazują ludzi, atmosferę, skalę działania i wiarygodność marki.
W przypadku OHP zależało nam właśnie na tym: żeby komunikacja była bliżej prawdziwych ludzi i prawdziwych działań organizacji. Bez stocków i bez udawania.