Influencer marketing – czy to się opłaca?

tekst: Łukasz Osiecki

Influencer marketing – czy to się opłaca?

Mimo, iż termin należy do dość nowych, to dla wielu osób ze środowiska internetowego jest zapewne znany. A więc kim jest influencer i jakie może mieć znaczenie dla przedsiębiorcy?

SIŁA INTERNETU

Tłumacząc najprościej jak się da – influencer to osoba, która posiada jakąś grupę odbiorców na swoich social media (najczęściej) oraz ma wpływ na nich, jak i podejmowane przez nich decyzje w różnych dziedzinach życia.

Niekiedy przez miesiące, a częściej przez lata zbierają oni swoją publikę. Tworzą treści, które mają za zadanie przyciągnąć spersonalizowane grono odbiorców. Budują autorytet, który potem mogą wykorzystywać.

Influencerzy mają nieraz nawet milionową publikę, co tworzy dla nich spory potencjał. Biorąc pod uwagę, że często posiadają kilka kanałów przekazu, to mówimy tu o ogromnej liczbie odbiorców.

NIETYPOWY BILLBOARD

Właśnie tak możemy nazwać dzisiejszych influencerów. Znaczna większość korzysta z wcześniej wymienionego potencjału, aby zarabiać na tym, co robią. Głównie jest to działanie w internecie.

W zamian za pewne kwoty, bądź produkty, możemy spodziewać się wpisów, a nawet i filmów z lokowaniem naszego produktu, bądź usługi. Forma będzie zależała od tego, jakie zasady współpracy ustalimy z influencerem. Jak można się domyślić – im więcej damy, tym lepszą reklamę dostaniemy.

Biznesmeni to kolejna nazwa, jaką można określić influencerów. Wielu z nich ma jednak swoich menedżerów, którzy jeszcze lepiej potrafią dogadać się z markami.

ILE TO KOSZTUJE?

I tu zaczynają się schodki. Cena współpracy z influencerem jest zależna od wielu czynników, jak chociażby jego popularność, liczba odbiorców, czy ostatnie wzloty i upadki.

Niestety, nie ma czegoś takiego jak uniwersalny cennik. Pamiętajmy, że wiele też zależy od nas. Nasz produkt musi być na tyle akceptowalny, aby influencer zgodził się na jego pokazanie w swoich kanałach przekazu.

CZY COŚ LEŻY PO MOJEJ STRONIE?

Pamiętajmy, że wiele też zależy od nas. Nasz produkt musi być na tyle akceptowalny, aby influencer zgodził się na jego pokazanie w swoich kanałach przekazu… tak, aby zgodził się na nawiązanie współpracy.

Osoba taka jest narażona na opinie swoich odbiorców, więc nie będzie chciała reklamować czegoś, co wręcz uderza w nas czarnym PR. Warto więc zadbać o dobrą opinię, zanim zgłosimy się do takiego influencera.

Internet widział wiele ciekawych kampanii na najróżniejsze produkty. Da się zareklamować wiele, ale wszystko ma swoje granice. Łatwiej będzie zareklamować puszkę napoju gazowanego, niż chociażby paczkę chusteczek.

Jednak, żeby nie zostawić tego wątku w złym smaku, to dla przykładu Martin Stankiewicz parę lat temu zrealizował świetny film dla Durex. Skoro prezerwatywy się da, to i znaczną większość innych, nawet najbardziej kontrowersyjnych rzeczy również.

Warto też przyjść do influencera z gotowym pomysłem. Znacznie ułatwi to współpracę, a i może zmniejszyć koszta.

zdjecie: YouTube

DO KOGO MOŻEMY TRAFIĆ DZIĘKI INFLUENCER MARKETINGOWI?

To jest kwestia zależna od tego, do kogo się zgłosimy oraz jakie zasięgi miewa ta osoba na swoich kanałach przekazu. Dlatego istotne jest, aby zagłębić się w te kwestie jeszcze przed wybraniem influencera, z którym nawiążemy współpracę.

Najważniejsi są tu jego odbiorcy, którzy śledzą go na co dzień. W większości mamy pewność, że będą oni zainteresowani nową treścią, więc ich kliknięcia w sponsorowaną zawartość są wręcz pewne.

JAK SKORZYSTAĆ Z INFLUENCER MARKETINGU NAJLEPIEJ?

Przede wszystkim musimy zdefiniować nasz target, czyli grono osób, do których celujemy z naszym produktem. Dla przykładu, produkując wysokiej jakości słuchawki, będziemy celować w osoby zainteresowane muzyką, a wręcz w audiofilów.

Jeśli mamy już nasz target, to musimy dobrać odpowiedniego influencera. Najprościej ujmując, szukamy kogoś, kto swoim contentem pasuje do naszego produktu.

Dlatego produkując szminki, będziemy zwracać się do influencerek, które na co dzień zajmują się recenzjami produktów kosmetycznych itp.

CZY TO SIĘ PRAKTYKUJE?

Oczywiście! Prostymi przykładami jest już wcześniej wspomniana kampania Durex z Martinem Stankieiwczem, czy chociażby MyTaxi wraz z Abstrachuje.

Kolejnym dowodem jest Ajgor Ignacy, który często współpracuje z lateksową marką. Jak widać, Durex chętnie działa z polskimi twórcami. Efektem tego jest całkiem dobra opinia oraz duża rozpoznawalność.

A więc tak wygląda kwestia influencer marketingu w dzisiejszych czasach. Mimo, iż cena może być niekiedy wysoka, to ilość osób do której dzięki temu dojdziemy będzie naprawdę zadowalająca.

  • EN