AUTOMATYZACJA W XXI WIEKU

tekst: Łukasz Osiecki

Od lat mówi się o zastąpieniu czynnika ludzkiego w wielu dziedzinach, jak chociażby w pracy. Przykładowo w wielu fabrykach roboty już stanowią lwią część “personelu”.

Czy w takim razie automatyzacja może stanowić dla nas zagrożenie? Co w takim razie z naszym wynagrodzeniem?

 

JESTEŚMY TYLKO LUDŹMI…

I to może być Twoim największym problemem, a jednocześnie zaletą. Powinieneś to rozpatrzyć w taki sposób, iż jako zwykły pracownik możesz mieć dobry, jak i zły dzień. Twoje codzienne samopoczucie może znacznie wpływać na wykonywaną pracę.  Jednego dnia wykonasz coś sprawniej i dokładniej, a drugiego totalnie nie poradzisz sobie z zadaniami.

Z kolei robot nie miewa takich humorków. Odpowiednio zaprogramowany będzie wykonywał zlecone mu zadania, a jego wydajność będzie zależeć od jego właściciela  oraz producenta. Nie przyjdzie zły za brak urlopu, czy po wdepnięciu w psią kupę przed domem.

Będziesz chciał w końcu odpocząć, wyjechać na wakacje. Maszyna nie będzie miała takich wymagań od swojego szefa, o ile będzie odpowiednio o nią dbał. Tobie, jako pracownikowi wypadałoby zapewnić jakieś miejsce wypoczynku, ekspres do kawy i chwilę przerwy. Z kolei robot będzie chciał tylko przysłowiowego oleju i w ostateczności kilku napraw.

Jednakże czynnik ludzki ma całkiem sporą przewagę w dosyć istotnej kwestii. Roboty (przynajmniej na razie…) nie są aż tak kreatywnie, nie potrafią współpracować w grupie. Wiele zawodów wymaga indywidualnego podejścia do problemów związanych z nimi. Robot nie wymyśli strategii kampanii marketingowej, czy nie zaopiekuje się dziećmi. Na ten moment możemy więc założyć, że pracownicy wielu branż mogą spać spokojnie.

Wedle mojej opinii, nie dojdzie do masowych zwolnień, a do zmiany kompetencji wielu pracowników. Ktoś musi te roboty nadzorować, czy konfigurować. Wiele osób zostanie zastąpionych, jednak nie wszyscy odejdą na bezrobocie. Trochę pesymistyczne podejście, ale… w tym kierunku idzie technologiczny rozwój.

KTO POWINIEN SIĘ OBAWIAĆ?

Przede wszystkim osoby, których praca nie jest zbyt skomplikowana, polega na prostych, fizycznych czynnościach. To właśnie w pracy kreatywnej człowiek (na ten moment…) jest niezastąpiony.

Robota można zaprogramować do prostych czynności. Aktualnie wielu programistów prześciga się w umiejętnościach swojego oprogramowania i wynalazków, które potrafią same składać kostki Rubika w ułamek sekundy, czy otwierać sobie drzwi.

Czy ma to już jakieś potwierdzenie wokół nas? Czy w takim razie można nas już gdzieś zastąpić?

AMAZON GO, ŻABKA…GO?

Tak, to się dzieje naprawdę. Żabka zaprezentowała koncepcję swojego sklepu samoobsługowego. Czy to jest ten moment, w którym pracownicy wymienionego dyskontu powinni zacząć się obawiać?

Jeśli jednak nie wiesz, na czym polega cała idea, to postaram się to krótko wytłumaczyć. Pierwsze koncepcje zostały opracowane przez Amazon, który chciał zautomatyzować proste sklepy. Pod koniec 2016 roku zaprezentował on krótki spot, jak miałoby to wyglądać.

Wszystko wydaje się w miarę proste. Przy wejściu skanujesz się, a następnie wrzucasz produkty do koszyka i… wychodzisz. Pieniądze automatycznie są pobierane z Twojego konta. Jeśli chcesz dokładne zagłębić się w działanie całego systemu, to sprawdź oficjalną stronę AmazonGO

Jak ma się Żabka? Parę dni temu, na jednych z największych targów technologicznych NRF ogłosiła, że podejmuje się współpracy z firmą AiFi. Odpowiedzialni są oni za wprowadzanie automatyzacji w sklepach. Wróży to dosyć przyjazne wizyty klientów w zielonym dyskoncie. Wchodzisz, łapiesz za produkt i wychodzisz! Pierwszy taki sklep ma się pojawić jeszcze w tym roku i być niejako rozgrzewką, testem.

NO DOBRA, ALE CO Z PRACOWNIKAMI?

Ano… tutaj ukazuje się kwestia wielkich marzeń leniwych ludzi. Otóż chodzi o dochód bezwarunkowy. Coś, co było testowane w Finlandii, a aktualnie będzie testowane w Niemczech. Na czym właściwie polega dochód bezwarunkowy? Jest to pewien model finansowy, który zakłada wypłaty od państwa dla kogoś, od kogo nie oczekuje się zwrotu tych pieniędzy. W wielkim skrócie – bierzesz pieniądze, leżąc odwłokiem do góry i nic nie robiąc.

To właśnie on ma być odpowiedzią na problem automatyzacji w sektorze pracy. W Finlandii jednak pomysł ten niezbyt się sprawdził. Na ten moment rząd wprowadza zmiany, które mają oddalić system od dochodu podstawowego (bezwarunkowego). W związku z tym nie można jeszcze stwierdzić, czy taki model finansowy ma sens. Był on za krótko stosowany, aby móc wysunąć jakieś wnioski.

Z kolei w Niemczech dopiero machina darmowych pieniędzy zaczyna działać. Trwa właśnie rekrutacja 500 szczęśliwców, na których konta będą wpływać sumy w wysokości 400 euro. W tym przypadku program będzie wprowadzony testowo na okres trzech lat. Jeśli mieszkasz w Niemczech – rekrutacja jest jeszcze w toku!

Najprawdopodobniej to właśnie tak będzie rozwijać się sektor technologiczny, który zapewne zastąpi nas w pracy. Wszystko rozwija się, trzeba po prostu pogodzić się z taką koleją rzeczy. W taki sam sposób zastąpiliśmy listy mailami, czy maszyny do pisania komputerami.

  • EN